czwartek, 17 września 2015
Violet-Rozdz.5 Tęcza....
Wróciłam do pociągu i nie rozmawiałam do końca podróży z nikim. Luna siedziała obok mnie siedząc cicho jak mysz pod miotłą. Gdy wysiedliśmy z pociągu, życzyłam wszystkim powodzenia i... ruszyłam w swoją drogę. Oczywiście się zgubiłam. Z daleka zobaczyłam że Luna nie odstępuje mnie na krok. Szła kilka metrów za mną uciekając przed moim wzrokiem.
Podeszłam do niej. Postanowiłyśmy razem sprostać wyzwaniom życia. Przyjaciel się przyda w tych trudnych czasach. Skręciłyśmy do pewnego zaułka z którego słychać było dziwne dźwięki. Na przykład takie krzyki...Od razu mnie to zainteresowało. Chwyciłam Lunę za rękę i pociągnęłam w stronę owego miejsca. Zaułek nie należał do najczystszych. Do mych zatok dotarł nie przyjemny swąd kontenerów na śmieci. Ale nie to mnie zaskoczyło. Po środku zaułka stała trójka chłopaków nabijających się z jakiejś dziewczyny. Miała ona tęczowe włosy i szare oczy. Była przepiękna, po policzkach spływały jej łzy. Dręczyli ją.
-Ej! Tęcza jaka pogoda na górze?- Zaczął jeden z nich. Drugi złapał ją za rękę.
-Puść mnie...- Krzyknęła.
-Ja też chcę takie kolorowe życie.- Pozostali wybuchli śmiechem.- Ładna jesteś....- Dotknął jaj policzka, a ona go uderzyła w rękę. Po czym jego kolega uderzył ją w twarz. Zatoczyła się lekko do tyłu i syknęła. Luna wyleciała między nich i rozdzieliła chłopaka od dziewczyny.
-Patrzcie, nowa ślicznotka...- Zaczął jego kolega, po czym przyuważyli mnie. Zagwizdali.
-A ty ... najładniejsza ze wszystkich choć no fioletowa piękności...- Moje ręce zacisnęły się w pięści. Za kogo oni się mają? Podeszłam i przywaliłam pierwszemu w nos. Luna zrobiła to samo z drugim. Rozpoczęła się bójka. Oberwałam w brzuch zataczając się lekko do tyłu. Z nosa leciała mi krew... o nie!Żadnych forów.... po kilku chwytach karate, miejscowi chultaje leżeli na ziemi z obitymi grzbietami. Gdy oprzytomnieli uciekli z płaczem, Lamentami I krzykiem....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Długo czekałam. Ale wreszcie jest!
OdpowiedzUsuńWreszcie! Super rozdział, ale trochę krótki
OdpowiedzUsuń~ Venus, która jest szczęśliwa, bo miała dziś okazję biegać po lesie
Pytanie: Ładni byli? Ci huliganie? XDXDXS To Evil mi się kazała zapytać! XD
OdpowiedzUsuńZAJEBISTY ROZDZIAŁ XD
A przed czy po spraniu? XD Eris kazała zapytać Evil
OdpowiedzUsuń(Przed)
OdpowiedzUsuń( Tak ale mnie zdenerwowali. Choć Vi i tak trzymała mnie na wodzy. Dlatego są tylko lekko poturbowani)
OdpowiedzUsuńAcha...mogę ich zanieść do mojej trzeciej piwnicy? XD
OdpowiedzUsuńTak XD
OdpowiedzUsuń