środa, 30 września 2015

Creepypasta| Dziewczyny z dwóch światów.- Prolog

Per. Zoe Kolejny nudny dzień, w nudnej rzeczywistości. Patrzałam w lustro, moje czarne włosy kontrastowały z bladością twarzy. Zeszłam na dół. Na parterze ciotka Favory i wujek Herward pichcili naleśniki. -No i jak się czuje nasza Zoe?- Zapytał wuj. -Fatalnie.- Mruknęłam.- Cały czas bolą mnie plecy. -A modliłaś się o zdrowie?- Moje wujostwo jest bardzo religijne. A osobiście jestem poganką, ale oni starają się to usilnie zmienić. Zapisali mnie nawet na religię w liceum choć... to i tak nic nie zmieni. Ciotka Favory to pulchna kobieta o rudych włosach. A wujek to chudy siwy brunet. Tak wiem dziwne połączenie, zauważcie że wcale nie są do mnie podobni. Zasmakowawszy w słodyczy naleśników z syropem klonowym i soku pomarańczowym. Upięłam włosy w dwa warkocze i ubrawszy się na gota, wzięłam rzeczy i wyszłam. Po drodze włożyłam do uszu czarne słuchawki. Gdy dobiegły mnie dźwięki Evanescence Going Under, byłam w drodze do moje najlepszej przyjaciółki Luce. *************************************Time Skip *********************************************** Po kilku lekcjach i obelgach pod adresem mnie i Luce. Nadeszła lekcja religii. Luce na widok krzyża wyciągniętego przez katechetkę zemdlała. To jej pierwsza w życiu katecheza, Tydzień temu jej przybrani rodzice stwierdzili że chcą być chrześcijanami. Rozpoczęliśmy lekcję religii na której i tak nie uważałam . Luce zaciekawił jeden fragment. Demon ten, był upadłym aniołem. A imię jego Lucyfer. Szatan to istny kusiciel. Po chwili dostaliśmy liścik z niedbale nakreślonym Luce. Pochwyciła go i otwarła. Liścik ten zawierał taką treść. Luce-Lucyfer; Pokrewieństwo? Zgniotła ją i wyrzuciła. Po tym irytującym i nużącym dniu wróciłam do domu i z większym bólem pleców, rzuciłam się na łóżko.

5 komentarzy: