wtorek, 19 stycznia 2016

Takie tam.... say what?

W zeszy piątek siedzałam z Jess na angolu.... Otwarłyśmy ćwiczenia i razem je uzupełniałyśmy. Nagle zobaczyłyśmy ostatnie zadanie. Jess mnie popchnęła w bok.
-Ey Julka. Oni są dalek w tyle.-Wskazała na klasę.- Może zrobimy to ostatnie razem?
-Ok.-Zaczęliśmy (Tu część dla Lulu)
/Wczoraj popełniono morderstwo./ Zatrzymałyśmy się.
-No no...-Mruknęła Jessi.
-Tsa... Czytamy dalej.-Zaczęłyśmy czytać dalej.
/Podejżany jest Mike./ Wtedy równocześnie palnęłyśmy
Shmidt?! Nikt nas nie słyszał bo zadryndał dzwonek. Potem z wolego tłumaczenia wynikło że go przesłujemy no i to było... Zjebioza bo z Jess się ryłyśmy...

6 komentarzy:

  1. Tochi... Ty nie chcesz wiedzieć co było dalej...
    Em... Te pytania były POWALAJĄCE. I em...Lulu pytali o jego dziewczynę i mi się ryć chciało... A dzień później w nowej kafejce w centrum handlowym przeglądałam menu. I spojrzałam na napoje ciepłe a tam.... Fritz-kola xD i to jeszcze cola przez K ! Mama mnie zapytała.
    -Co zamawiasz?-Zerknęłam na tył karty.
    -Tosty! XD

    OdpowiedzUsuń
  2. XD ja chcę do tej kafejki xD!

    OdpowiedzUsuń
  3. Help Eleven ( taki na YT ) miał na live taką adminkę Yasu i wciągnęła mnie pod jego łóżko... XD

    OdpowiedzUsuń